Alpine A390 GT czy GTS? Osiągi, zasięg i ceny

Alex Dudek

Alex Dudek

|

30 października 2026

Niebieski Alpine A390 z czerwonymi zaciskami hamulcowymi stoi przy nabrzeżu obok historycznego okrętu.

Gdy sportowy samochód ma być jednocześnie autem rodzinnym, elektryczny Alpine A390 trafia w bardzo ciekawy punkt. W tym artykule przyglądam się jego osiągom, zasięgowi, ładowaniu, cenom w Polsce oraz temu, na co zwrócić uwagę przy zakupie nowego lub używanego egzemplarza.

Najważniejsze informacje o elektrycznym fastbacku Alpine

  • Napęd obejmuje trzy silniki elektryczne i stały napęd na cztery koła.
  • Wersja GT ma 400 KM, a GTS rozwija do 470 KM i 824 Nm.
  • Akumulator o pojemności 89 kWh pozwala przejechać do 557 km według WLTP na kołach 20-calowych.
  • Ładowanie prądem stałym z mocą do 190 kW uzupełnia energię od 15 do 80% w mniej niż 25 minut.
  • Cena katalogowa w Polsce zaczyna się od 298 900 zł za wersję GT.

Niebieski Alpine A390 GT z charakterystycznymi światłami z tyłu, zaparkowany na kamienistej drodze w górskim krajobrazie.

Sportowy fastback dla kierowcy, który nie chce małego coupe

A390 jest pięciomiejscowym, elektrycznym fastbackiem, czyli samochodem łączącym sylwetkę coupe z praktycznością większego auta. To ważna różnica względem A110. Nie jest następcą lekkiego, dwuosobowego coupe, lecz znacznie bardziej uniwersalnym modelem do codziennej jazdy, podróży i szybkiej jazdy po krętych drogach.

Najciekawsze jest połączenie dużej masy akumulatora z typowo alpejskim podejściem do prowadzenia. Samochód ma trzy silniki elektryczne, napęd AWD oraz system Alpine Active Torque Vectoring. Ten ostatni aktywnie rozdziela moment obrotowy między koła, dzięki czemu auto może szybciej reagować na ruch kierownicą i stabilniej wychodzić z zakrętów.

W mojej ocenie właśnie układ napędowy odróżnia ten model od wielu szybkich elektrycznych SUV-ów. Sama wysoka moc nie jest dziś czymś wyjątkowym. Znacznie ważniejsze będzie to, jak A390 wykorzystuje moc na wyjściu z zakrętu, szczególnie na mokrej nawierzchni i podczas jazdy w trybie Track.

Osiągi, zasięg i ładowanie bez marketingowych skrótów

Wersja GT rozwija 400 KM i 661 Nm. Przyspiesza od 0 do 100 km/h w 4,8 sekundy, a jej prędkość maksymalna wynosi 200 km/h. GTS podnosi poprzeczkę do 470 KM i 824 Nm, dzięki czemu pierwszą setkę osiąga w 3,9 sekundy.

Parametr A390 GT A390 GTS
Moc maksymalna 400 KM 470 KM
Moment obrotowy 661 Nm 824 Nm
Przyspieszenie 0-100 km/h 4,8 s 3,9 s
Akumulator 89 kWh 89 kWh
Napęd Trzy silniki, AWD Trzy silniki, AWD

Oficjalny zasięg wynosi do 557 km WLTP, ale dotyczy konfiguracji z kołami 20-calowymi. W praktyce zimą, przy szybkiej jeździe autostradowej albo z kompletem pasażerów trzeba liczyć się z wyraźnie niższym wynikiem. Realistyczny plan podróży powinien opierać się na buforze, a nie na maksymalnej wartości z katalogu.

Ładowanie DC z mocą do 190 kW pozwala uzupełnić energię od 15 do 80% w mniej niż 25 minut, o ile ładowarka i temperatura akumulatora zapewnią odpowiednie warunki. Na co dzień bardziej praktyczne będzie ładowanie AC. Standardowa ładowarka ma moc 11 kW, a opcjonalna może obsługiwać 22 kW.

Pompa ciepła i system wstępnego przygotowania baterii są szczególnie istotne w Polsce. Bez rozgrzania akumulatora zimą nawet mocna ładowarka może nie wykorzystać pełnego potencjału. To drobny szczegół w specyfikacji, ale robi dużą różnicę podczas zimowych tras.

GT czy GTS sprawdź, za co naprawdę dopłacasz

Podstawowa GT nie jest ubogą wersją. Oferuje sportowe fotele z Alcantary, podgrzewanie, masaż lędźwiowy, kamery 360 stopni, 20-calowe koła i pompę ciepła. Dla kierowcy, który chce szybko jeździć, ale nie planuje regularnych wizyt na torze, to rozsądniejszy wybór.

GTS kosztuje więcej, lecz dopłata nie dotyczy wyłącznie mocy. Otrzymujemy między innymi fotele Sabelt z dwukolorowej skóry Nappa, 21-calowe felgi, system audio Devialet XtremeSound oraz rozszerzony pakiet Alpine Telemetrics. GTS ma sens wtedy, gdy zależy nam na emocjach i bogatszym wykończeniu, a nie tylko na wyższym wyniku przyspieszenia.

Wersja Cena katalogowa w Polsce Najważniejsze wyróżniki Dla kogo
GT Od 298 900 zł 400 KM, koła 20-calowe, kamera 360 stopni, pompa ciepła Dla kierowcy szukającego szybkiego auta na co dzień
GTS Od 338 900 zł 470 KM, fotele Sabelt, koła 21-calowe, Devialet Dla entuzjasty osiągów i bogatszej specyfikacji

Trzeba też pamiętać o kosztach większych kół. Opony 21-calowe są droższe i zwykle mają niższy profil, więc łatwiej uszkodzić je na dziurach lub krawężnikach. W polskich warunkach 20-calowy zestaw GT może okazać się bardziej praktyczny i tańszy w eksploatacji, nawet jeśli wizualnie GTS robi większe wrażenie.

Cena Alpine A390 i koszty użytkowania w Polsce

Na wrzesień 2026 roku cena GT zaczyna się od 298 900 zł, a GTS od 338 900 zł. Producent oferuje również rabat do 38 000 zł brutto na samochody wyprodukowane w 2026 roku, przy zamówieniu złożonym do 30 września 2026 roku. Przed podpisaniem umowy trzeba sprawdzić, czy rabat dotyczy konkretnego egzemplarza i wybranej formy finansowania.

Zużycie energii wersji GT określono na 18,7 kWh/100 km w cyklu mieszanym WLTP. Przy cenie domowego prądu na poziomie 1,20-1,50 zł za kWh daje to około 22-28 zł za 100 km. Na autostradzie wynik będzie wyższy, szczególnie zimą, przy dużej prędkości i pełnym obciążeniu.

Tańsza energia nie oznacza jednak taniego samochodu. Trzeba uwzględnić ubezpieczenie, opony, serwis układu hamulcowego i utratę wartości. Trzy silniki elektryczne oznaczają bardziej rozbudowany układ napędowy niż w prostym aucie z jednym motorem, choć brak klasycznej skrzyni biegów i silnika spalinowego ogranicza liczbę typowych czynności serwisowych.

W przypadku zakupu na firmę warto policzyć całkowity koszt użytkowania, a nie tylko miesięczną ratę. Wysoka wpłata, limit kilometrów, wykup końcowy i ubezpieczenie mogą zmienić opłacalność oferty bardziej niż sama różnica między GT a GTS.

Na co uważać przy zakupie używanego egzemplarza

W 2026 roku używanych sztuk będzie jeszcze niewiele, dlatego większość ofert może dotyczyć aut demonstracyjnych, poleasingowych albo sprowadzonych z zagranicy. To etap, na którym nie warto kupować wyłącznie oczami. Historia ładowania i stan akumulatora będą ważniejsze niż niski przebieg zapisany w ogłoszeniu.

Akumulator i układ ładowania

Przed zakupem poprosiłbym o raport stanu baterii, historię przeglądów i możliwość sprawdzenia ładowania AC oraz DC. Samochód powinien bez problemu komunikować się ze stacją, osiągać odpowiednią moc i nie przerywać sesji bez wyraźnej przyczyny.

Opony, felgi i zawieszenie

Duże koła mogą szybko ujawnić sposób użytkowania auta. Nierówne zużycie bieżnika, pęknięcia felg albo stuki zawieszenia mogą oznaczać jazdę po kiepskich drogach lub wcześniejsze uszkodzenie. Przy samochodzie z napędem na cztery koła ważne jest także, aby opony miały zbliżony poziom zużycia.

Przeczytaj również: Nowy Jaguar - co kupić dziś i czy czekać na Type 01?

Elektronika i aktualizacje

W aucie tej klasy trzeba sprawdzić działanie kamer, systemu Alpine-Portal, planera Google Maps, trybów jazdy, przycisku Overtake oraz wszystkich funkcji foteli. Nie ignorowałbym też komunikatów zapisanych w pamięci sterowników. Jednorazowy błąd oprogramowania może być błahy, ale powtarzające się błędy wymagają diagnozy w autoryzowanym serwisie.

Warto zweryfikować również pochodzenie samochodu, datę pierwszej rejestracji, warunki gwarancji oraz to, czy auto nie było wcześniej naprawiane po kolizji. Przy młodym modelu dostępność części nadwozia i czas napraw mogą być większym problemem niż sama cena zakupu.

Czy ten model pasuje do polskich realiów

Tak, ale pod kilkoma warunkami. A390 najlepiej sprawdzi się u osoby, która może regularnie ładować samochód w domu lub ma wygodny dostęp do szybkich stacji. Bez własnego punktu ładowania codzienne użytkowanie będzie droższe i mniej przewidywalne.

Model przekonuje osiągami, jakością wyposażenia i praktycznością pięciu miejsc, ale nie jest samochodem dla każdego. To szybki samochód premium z dużą baterią, a nie tani elektryk do miasta. Właściciel musi zaakceptować wysoką cenę zakupu, drogie opony i większą wrażliwość na temperaturę oraz styl jazdy niż w aucie spalinowym.

Gdybym wybierał samochód do codziennych tras, skłaniałbym się ku GT na kołach 20-calowych. GTS wybrałbym wtedy, gdy osiągi, fotele i sportowy charakter są ważniejsze od kosztów eksploatacji. To właśnie GT wydaje mi się wersją bardziej rozsądną, natomiast GTS jest propozycją dla kierowcy, który chce mieć coś wyraźnie wyjątkowego.

Najrozsądniejszy sposób podejścia do zakupu A390

Przed decyzją najlepiej odbyć jazdę próbną w mieście, na szybszej drodze i na nierównej nawierzchni. Trzeba sprawdzić nie tylko przyspieszenie, lecz także widoczność, komfort foteli, pracę zawieszenia, promień skrętu i łatwość obsługi multimediów.

Ten samochód ma sens wtedy, gdy jego sportowy charakter będzie rzeczywiście wykorzystywany, a ładowanie nie stanie się codziennym problemem. Największą zaletą A390 jest połączenie emocji z użytecznością, zaś największym kompromisem pozostają masa, cena i koszty dużych kół.

W skrócie, Alpine A390 to ciekawa alternatywa dla mocnych elektrycznych SUV-ów i crossoverów. Nie próbuje być najtańsza ani najbardziej praktyczna za wszelką cenę. Jej przewaga polega na tym, że daje kierowcy osiągi samochodu sportowego, a jednocześnie zachowuje funkcjonalność auta, którym można normalnie jeździć przez cały tydzień.

FAQ - Najczęstsze pytania

GT ma 400 KM, 661 Nm i przyspiesza do 100 km/h w 4,8 sekundy. GTS rozwija 470 KM i 824 Nm, osiągając 100 km/h w 3,9 sekundy. GT kosztuje od 298 900 zł, a GTS od 338 900 zł i oferuje między innymi fotele Sabelt, 21-calowe felgi oraz system Devialet.

Akumulator o pojemności 89 kWh zapewnia do 557 km według WLTP na kołach 20-calowych, ale zimą i na autostradzie zasięg będzie niższy. Ładowanie DC z mocą do 190 kW uzupełnia energię od 15 do 80% w mniej niż 25 minut. Ładowarka AC ma standardowo 11 kW, a opcjonalnie 22 kW.

Warto poprosić o raport stanu akumulatora, historię przeglądów i sprawdzić ładowanie AC oraz DC. Należy również obejrzeć opony, felgi i zawieszenie, zweryfikować działanie kamer, systemów elektronicznych i trybów jazdy oraz sprawdzić pochodzenie auta, gwarancję i ewentualne naprawy kolizyjne.

Tak, szczególnie jeśli kierowca może ładować samochód w domu lub ma wygodny dostęp do szybkich stacji. Do codziennego użytkowania bardziej praktyczna może być wersja GT na kołach 20-calowych, ponieważ opony 21-calowe są droższe i bardziej podatne na uszkodzenia. Trzeba też uwzględnić wysoką cenę zakupu, ubezpieczenie, opony i utratę wartości.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

alpine samochody elektryczne fastbacki akumulatory awd

Udostępnij artykuł

Autor Alex Dudek
Alex Dudek
Nazywam się Alex Dudek i od 11 lat zajmuję się tematyką samochodów używanych, koncentrując się na ich zakupie, serwisie oraz eksploatacji. Moje zainteresowanie motoryzacją zaczęło się w dzieciństwie, kiedy to spędzałem godziny, obserwując różne modele aut i ucząc się ich specyfiki. Dzięki doświadczeniu zdobytemu w branży, potrafię jasno i zrozumiale wyjaśnić zawirowania dotyczące rynku aut używanych, co pozwala mi pomagać innym w podejmowaniu świadomych decyzji. Pisząc artykuły, zawsze dbam o to, aby informacje były rzetelne, aktualne i przystępne. Staram się porównywać różne źródła, analizować trendy oraz upraszczać skomplikowane zagadnienia, aby każdy mógł z łatwością zrozumieć, na co zwracać uwagę przy zakupie używanego pojazdu. Moim celem jest dostarczanie wartościowych treści, które pomogą czytelnikom w codziennym użytkowaniu samochodów oraz w ich serwisowaniu.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz