• Marki i modele
  • Rimac Nevera 0-100 km/h w 1,81 s. Skąd ten wynik?

Rimac Nevera 0-100 km/h w 1,81 s. Skąd ten wynik?

Alex Dudek

Alex Dudek

|

10 sierpnia 2026

Czarny Rimac Nevera z zielonymi akcentami pędzi po torze, demonstrując swoją moc w przyspieszeniu 0-100 km/h.

Przyspieszenie Rimac Nevera od 0 do 100 km/h trwa według danych producenta zaledwie 1,81 sekundy. To liczba, która robi wrażenie, ale sama w sobie nie mówi wszystkiego, dlatego wyjaśniam, skąd bierze się taki wynik, dlaczego pomiary mogą się różnić oraz co sprawdzić przy zakupie używanego egzemplarza.

Najważniejsza liczba to 1,81 sekundy, ale sposób pomiaru ma znaczenie

  • 0-100 km/h w 1,81 s to oficjalna wartość dla standardowej Nevery.
  • Pomiar wykorzystuje procedurę z tak zwanym one-foot rolloutem, czyli rozpoczęciem odliczania po minimalnym ruszeniu auta.
  • Za sprint odpowiadają cztery silniki elektryczne, napęd na wszystkie koła i precyzyjne sterowanie momentem.
  • Nevera ma 1914 KM, baterię o pojemności 120 kWh i prędkość maksymalną 412 km/h.
  • Nevera R to osobny, mocniejszy wariant, który według Rimac osiąga 100 km/h w 1,72 s.

Niebieski Rimac Nevera pędzi po torze, demonstrując swoją niesamowitą moc. Przyspieszenie 0-100 km/h to tylko początek jego możliwości.

Czy Rimac Nevera naprawdę przyspiesza do 100 km/h w 1,81 sekundy

Tak, 1,81 sekundy jest oficjalnym wynikiem standardowej Rimac Nevera. Producent podaje tę wartość dla pomiaru od 0 do 100 km/h, a także wynik 9,22 sekundy do 300 km/h i 8,25 sekundy na dystansie 402 metrów. To nie jest więc samochód, który imponuje wyłącznie krótkim startem spod świateł.

Trzeba jednak uważać na sposób prezentowania danych. W specyfikacji Rimac zaznaczono zastosowanie one-foot rolloutu. Oznacza to, że urządzenie pomiarowe zaczyna liczyć czas dopiero po pokonaniu przez auto około 30 centymetrów. W praktyce wynik uzyskany przy całkowicie nieruchomym starcie może być nieco gorszy.

To ważne przy porównywaniu Nevery z innymi samochodami. Jedne testy stosują rollout, inne zaczynają pomiar dokładnie w chwili ruszenia. Różnica może wynosić kilka setnych sekundy, ale przy wartościach poniżej dwóch sekund ma już znaczenie. Ja traktuję więc 1,81 sekundy jako oficjalny wynik homologacyjno-marketingowy w określonej procedurze, a nie uniwersalny czas możliwy do powtórzenia w każdych warunkach.

Co pozwala Neverze osiągnąć taki wynik

Najważniejsza różnica względem większości mocnych samochodów polega na tym, że Nevera ma cztery niezależne silniki elektryczne. Każdy napędza osobne koło, dzięki czemu samochód może bardzo szybko reagować na zmianę przyczepności. Nie ma tu klasycznego mechanizmu różnicowego ani wielostopniowej skrzyni biegów, które musiałyby przenieść ogromny moment na wszystkie koła.

Łączna moc układu wynosi 1914 KM, a moment silników według aktualnych danych producenta to 2340 Nm. W samochodzie spalinowym podobne wartości wymagałyby skomplikowanego układu napędowego, szybkiej skrzyni biegów i bardzo skutecznej kontroli trakcji. Elektryczny napęd dostarcza moment niemal natychmiast po wciśnięciu pedału przyspieszenia.

Rimac wykorzystuje system R-AWTV, czyli aktywne sterowanie momentem na każdym kole. Komputer analizuje sytuację ponad 100 razy na sekundę i decyduje, ile mocy może trafić do konkretnego koła. Dzięki temu Nevera ogranicza poślizg bez gwałtownego odcinania mocy, co jest typowym problemem w bardzo mocnych autach tylnonapędowych.

Znaczenie ma również bateria. Pakiet o pojemności 120 kWh został zaprojektowany nie tylko z myślą o zasięgu, ale przede wszystkim o dostarczeniu bardzo dużego prądu w krótkim czasie. To właśnie dlatego podczas ostrego startu równie istotne jak stan silników są temperatura ogniw, poziom naładowania i sprawność układu chłodzenia.

Jak odczuwa się 0-100 km/h w tak krótkim czasie

Wynik 1,81 sekundy oznacza przeciążenie, którego nie da się porównać ze zwykłym dynamicznym samochodem. Przy prawidłowo przygotowanym starcie kierowca jest mocno wciskany w fotel, a 100 km/h pojawia się zanim zdąży spokojnie przeanalizować dźwięk, reakcję nadwozia czy zmianę przełożenia.

Najbardziej zaskakuje nie sama gwałtowność, ale powtarzalność osiągów. Silnik elektryczny nie potrzebuje wejścia na obroty ani zmiany biegu. Jeżeli bateria ma odpowiednią temperaturę, opony są rozgrzane, a nawierzchnia zapewnia przyczepność, samochód może wielokrotnie wykonywać bardzo podobne starty.

Nie oznacza to jednak, że każdy kierowca uzyska fabryczny rezultat. Zimna nawierzchnia, mokry asfalt, niewłaściwe ciśnienie w oponach albo zbyt niski poziom naładowania mogą wyraźnie pogorszyć przyspieszenie. Przy takiej mocy nawet niewielka różnica w przyczepności przekłada się na większą stratę czasu niż w samochodzie o mocy 300 czy 400 KM.

Moim zdaniem właśnie tutaj łatwo ulec marketingowi. Sam fakt, że Nevera potrafi przyspieszyć do 100 km/h w mniej niż dwie sekundy, nie oznacza, że jej osiągi da się bezpiecznie wykorzystać na publicznej drodze. To poziom, przy którym kierowca powinien myśleć przede wszystkim o miejscu, widoczności i zapasie bezpieczeństwa.

Dlaczego wyniki pomiarów mogą się różnić

Różnice między testami nie muszą oznaczać problemu z samochodem. Wpływ ma przede wszystkim metoda pomiaru, a także to, czy użyto rolloutu. Czas 0-60 mph bywa dodatkowo mylony z wynikiem 0-100 km/h, mimo że 60 mil na godzinę to około 96,6 km/h, a nie dokładnie 100 km/h.

Parametr Wartość dla standardowej Nevery Co oznacza w praktyce
0-100 km/h 1,81 s Oficjalny wynik z procedurą one-foot rollout
0-60 mph 1,74 s Pomiar do około 96,6 km/h, również z rolloutem
0-300 km/h 9,22 s Pokazuje, że auto pozostaje bardzo mocne także przy wyższych prędkościach
402 m 8,25 s Wynik na dystansie ćwierć mili

Na rezultat wpływają także opony, temperatura baterii i nawierzchnia. Test wykonany na przygotowanym torze nie jest bezpośrednio porównywalny ze startem na zwykłym asfalcie. Przy używanym egzemplarzu znaczenie może mieć również zużycie ogumienia i aktualna kondycja pakietu trakcyjnego.

Przeczytaj również: Lexus 200h - czy warto? Co sprawdzić przed zakupem?

Nevera a Nevera R

W materiałach internetowych często mieszają się dane standardowej Nevery i jej mocniejszej odmiany. Nevera R ma według Rimac 2107 KM i deklarowany sprint do 100 km/h w 1,72 sekundy, ale nie należy przypisywać tego wyniku każdej Neverze.

Jeżeli ogłoszenie używanego samochodu podaje czas 1,72 sekundy, trzeba sprawdzić, czy dotyczy on wersji R, czy jest tylko błędnie skopiowaną specyfikacją. Dla kupującego to drobny szczegół wyłącznie na papierze, bo różnice konstrukcyjne i kolekcjonerskie między odmianami mogą być bardzo istotne.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie używanej Nevery

Rimac Nevera jest produkowana w bardzo krótkiej serii, a producent deklaruje 150 egzemplarzy standardowego modelu. Z tego powodu przy zakupie nie patrzyłbym wyłącznie na czas przyspieszenia. Znacznie ważniejsze będzie potwierdzenie historii konkretnego samochodu i jakości obsługi serwisowej.

  • Stan baterii powinien być oceniony za pomocą raportu diagnostycznego, a nie tylko deklaracji sprzedającego.
  • Trzeba sprawdzić historię błędów układu wysokiego napięcia, temperatury ogniw i działanie systemu chłodzenia.
  • Opony oraz hamulce muszą mieć odpowiedni stan, ponieważ gwałtowne przyspieszanie mocno obciąża oba elementy.
  • Warto zweryfikować, czy samochód nie brał udziału w testach torowych lub rekordowych przejazdach.
  • Kontroli wymaga również karbonowa struktura nadwozia, szczególnie po ewentualnych kolizjach i naprawach.
Przy takim aucie zwykłe oględziny lakieru nie wystarczą. Potrzebny jest serwis, który zna samochody elektryczne wysokich osiągów i ma dostęp do właściwej diagnostyki. Ja uznałbym brak pełnej dokumentacji baterii, napędu i napraw za poważny sygnał ostrzegawczy, niezależnie od atrakcyjnej ceny czy niskiego przebiegu.

Nie lekceważyłbym też kwestii ładowania. Częste korzystanie z maksymalnej mocy i wielokrotne starty mogą zwiększać obciążenie termiczne układu. Nie oznacza to, że samochód należy traktować jak eksponat, ale jego historia użytkowania ma większe znaczenie niż w zwykłym aucie elektrycznym.

Jedna liczba nie opisuje całej wyjątkowości Nevery

Najkrótsza odpowiedź brzmi 1,81 sekundy od 0 do 100 km/h dla standardowej Rimac Nevera. Trzeba jednak dopisać, że jest to wynik uzyskany w konkretnej procedurze, z odpowiednimi warunkami i elektronicznym sterowaniem czterema silnikami.

Dla osoby oglądającej używany egzemplarz ważniejsze od różnicy kilku setnych sekundy będzie to, czy bateria zachowała sprawność, napęd pracuje bez błędów, a samochód ma udokumentowaną historię. Osiągi robią nagłówki, ale właśnie stan układu wysokiego napięcia decyduje o tym, czy zakup takiego hipersamochodu będzie fascynującą inwestycją, czy kosztownym problemem.

FAQ - Najczęstsze pytania

Tak, standardowa Rimac Nevera osiąga według producenta 100 km/h w 1,81 sekundy. Wynik uwzględnia one-foot rollout, czyli rozpoczęcie pomiaru po przejechaniu około 30 cm, dlatego start mierzony od pełnego zatrzymania może być nieco wolniejszy.

Nevera ma cztery niezależne silniki elektryczne, napęd na wszystkie koła i łączną moc 1914 KM. System R-AWTV steruje momentem na każdym kole ponad 100 razy na sekundę, a bateria 120 kWh musi dostarczyć duży prąd. Na wynik wpływają między innymi temperatura ogniw, poziom naładowania i sprawność chłodzenia.

Testy mogą stosować różne procedury, w tym pomiar z rolloutem lub bez niego. Znaczenie mają także opony, temperatura baterii, nawierzchnia i przyczepność. Wyniku 0-60 mph w czasie 1,74 sekundy nie należy utożsamiać z 0-100 km/h, ponieważ 60 mph to około 96,6 km/h.

Przed zakupem warto zlecić raport diagnostyczny baterii, sprawdzić historię błędów układu wysokiego napięcia, temperatury ogniw i działanie chłodzenia. Kontroli wymagają również opony, hamulce, karbonowa struktura nadwozia oraz historia napraw i jazdy torowej. Najlepiej skorzystać z serwisu znającego elektryczne samochody wysokich osiągów.
Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

hipersamochody samochody elektryczne baterie rimac nevera nevera r

Udostępnij artykuł

Autor Alex Dudek
Alex Dudek
Nazywam się Alex Dudek i od 11 lat zajmuję się tematyką samochodów używanych, koncentrując się na ich zakupie, serwisie oraz eksploatacji. Moje zainteresowanie motoryzacją zaczęło się w dzieciństwie, kiedy to spędzałem godziny, obserwując różne modele aut i ucząc się ich specyfiki. Dzięki doświadczeniu zdobytemu w branży, potrafię jasno i zrozumiale wyjaśnić zawirowania dotyczące rynku aut używanych, co pozwala mi pomagać innym w podejmowaniu świadomych decyzji. Pisząc artykuły, zawsze dbam o to, aby informacje były rzetelne, aktualne i przystępne. Staram się porównywać różne źródła, analizować trendy oraz upraszczać skomplikowane zagadnienia, aby każdy mógł z łatwością zrozumieć, na co zwracać uwagę przy zakupie używanego pojazdu. Moim celem jest dostarczanie wartościowych treści, które pomogą czytelnikom w codziennym użytkowaniu samochodów oraz w ich serwisowaniu.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz