Duży, dobrze wyposażony SUV za rozsądne pieniądze brzmi kusząco, ale przy KGM Torres trzeba spojrzeć szerzej niż na efektowną sylwetkę i długą listę wyposażenia. Sprawdzam, co oferuje ten następca modeli SsangYong, jakie ma silniki, ile naprawdę pali oraz na co uważać przy zakupie używanego egzemplarza w Polsce.
Najważniejsze informacje o koreańskim SUV-ie w kilku punktach
- Torres ma 4,7 m długości i oferuje bagażnik o pojemności 703-1662 l.
- Podstawowy silnik to benzynowe 1.5 turbo o mocy 163 KM.
- Dostępne są wersje z automatem, napędem 4x4 oraz hybryda o mocy systemowej 204 KM.
- Benzynowy wariant zużywa realnie zwykle około 10-12 l/100 km.
- Na rynku wtórnym trzeba dokładnie sprawdzić multimedia, elektronikę, historię serwisową i dostępność części.

Duży SUV po zmianie marki z SsangYong na KGM
KGM Torres to kompaktowy SUV z Korei Południowej, choć jego rozmiary sytuują go blisko większych modeli rodzinnych. Nadwozie ma około 4705 mm długości, 1890 mm szerokości i 2680 mm rozstawu osi, dlatego w mieście nie zachowuje się jak mały crossover. Za to na trasie i podczas rodzinnych wyjazdów odwdzięcza się dużą kabiną oraz wygodnym dostępem do tylnego rzędu.
Samochód zadebiutował jeszcze jako SsangYong Torres. Po zmianie właściciela i rebrandingu marki te same lub bardzo podobne egzemplarze zaczęły pojawiać się jako KGM Torres. Przy zakupie używanego auta nie traktowałbym zmiany logo jako problemu, ale dokładnie sprawdziłbym rocznik, VIN, historię napraw i warunki gwarancji.
Największym praktycznym atutem jest bagażnik. Producent podaje 703 litry przy rozłożonych siedzeniach i do 1662 litrów po ich złożeniu. To wynik, który realnie ułatwia życie rodzinie, choć wysoka podłoga i kształt nadwozia sprawiają, że nie każda walizka wykorzysta tę przestrzeń tak dobrze, jak sugeruje sama liczba.
Silnik benzynowy, hybryda czy elektryczny EVX
Najczęściej spotykany Torres ma czterocylindrowy silnik 1.5 GDI Turbo o mocy 163 KM i momencie 280 Nm. Można go połączyć z sześciobiegową skrzynią manualną albo automatem Aisin. W wybranych wersjach dostępny jest również dołączany napęd 4x4 z funkcją blokady, przydatny na śniegu, szutrze i błotnistej drodze.
W 2026 roku oferta obejmuje także odmianę hybrydową. Torres Hybrid ma układ o mocy systemowej 204 KM, automatyczną przekładnię e-DHT i napęd na przednią oś. Według danych homologacyjnych zużycie paliwa wynosi około 5,9-6,1 l/100 km w cyklu WLTP, ale przy szybkiej jeździe autostradowej przewaga nad benzyną wyraźnie maleje.
| Wersja | Moc | Napęd | Dla kogo ma sens |
|---|---|---|---|
| 1.5 GDI Turbo manual | 163 KM | Przedni | Dla kierowcy, który chce ograniczyć cenę zakupu i lubi sam zmieniać biegi |
| 1.5 GDI Turbo automat | 163 KM | Przedni lub 4x4 | Dla rodzin i osób jeżdżących dużo w trasie lub po gorszych drogach |
| Torres Hybrid | 204 KM | Przedni | Dla osób jeżdżących głównie po mieście i liczących na niższe spalanie |
| Torres EVX | 207 KM | Elektryczny, przedni | Dla kierowcy z dostępem do ładowania i przewidywalnymi trasami |
EVX jest elektrycznym rozwinięciem tej konstrukcji, ale przy zakupie używanego auta trzeba analizować go osobno. Inne są koszty eksploatacji, diagnostyka akumulatora oraz znaczenie historii ładowania. Nie wrzucałbym więc wersji spalinowej, hybrydowej i EVX do jednego worka tylko dlatego, że mają podobną nazwę.
Ile pali KGM Torres i jak jeździ na co dzień
W benzynowej odmianie nie oczekiwałbym wyników typowych dla małych crossoverów. W codziennej jeździe mieszanej realne spalanie najczęściej oscyluje wokół 10-12 l/100 km, a w mieście może przekroczyć 13 l/100 km. Wersja 4x4, automat, zimowe opony i krótkie odcinki podnoszą ten wynik jeszcze bardziej.
Na plus zapisuję elastyczność silnika i spokojny charakter auta. Torres nie zachęca do sportowej jazdy, ale sprawnie przyspiesza przy wyprzedzaniu i dobrze pasuje do kierowcy, który ceni komfort. Zawieszenie jest raczej miękkie, a wysokie nadwozie potrafi wyraźnie przechylić się w szybszym zakręcie. Dla mnie to samochód do płynnej jazdy, nie do ścigania się po bocznych drogach.
Aktualny cennik modelu benzynowego na 2026 rok zaczyna się od około 117 703 zł brutto za wersję z manualną skrzynią. Automat kosztuje więcej, a odmiany 4x4 oraz bogatsze wersje wyposażenia mogą przekraczać 160-180 tys. zł. Trzeba sprawdzić warunki promocji, ponieważ podane ceny mogą uwzględniać rabat oraz finansowanie KGM.
Hybryda startuje wyżej, od około 137 253 zł brutto, ale jej zakup ma większy sens wtedy, gdy samochód regularnie jeździ po mieście. Jeśli większość tras prowadzi autostradą, oszczędność będzie mniejsza, a dopłata do układu hybrydowego może zwracać się długo.
Co sprawdzić przed zakupem używanego egzemplarza
Używane samochody tego modelu kosztują zwykle około 100-170 tys. zł, zależnie od rocznika, przebiegu, napędu i wyposażenia. W przypadku najtańszych ofert nie skupiałbym się wyłącznie na cenie. Ważniejsze są pochodzenie auta, komplet dokumentów i to, czy samochód był regularnie obsługiwany w sieci mającej dostęp do właściwych części.
Silnik, skrzynia i napęd 4x4
Podczas oględzin warto rozpocząć od zimnego rozruchu. Silnik powinien pracować równo, bez metalicznych odgłosów, nadmiernego dymienia i zapachu paliwa w oleju. W automacie zwracam uwagę na płynne ruszanie, brak szarpnięć i opóźnień przy zmianie kierunku jazdy.
W aucie z 4x4 trzeba odbyć jazdę próbną po nawierzchni o różnej przyczepności i sprawdzić, czy nie pojawiają się stuki albo drgania. Opony powinny mieć zbliżony poziom zużycia. Duże różnice między kołami mogą dodatkowo obciążać układ napędowy.
Elektronika i multimedia
W relacjach użytkowników pojawiają się pojedyncze zgłoszenia zawieszania systemu multimedialnego, resetów ekranów oraz problemów z kamerą lub czujnikami. Nie oznacza to, że każdy egzemplarz będzie wadliwy, ale podczas jazdy próbnej sprawdziłbym każdy ekran, Apple CarPlay, Android Auto, kamerę cofania, klimatyzację i wszystkie systemy asystujące.
Jeśli samochód miał wymienianą szybę albo naprawiany przód, zapytałbym o kalibrację kamer i radarów. Źle ustawiony system może generować błędy, niepotrzebnie hamować lub wyłączać asystenta pasa ruchu.
Przeczytaj również: NEVS 9-3 EV w Polsce - co sprawdzić przed zakupem?
Samochody z instalacją LPG
Część używanych Torresów może mieć instalację LPG. Sam gaz nie jest dla mnie powodem do skreślenia auta, ale wymagam dokumentów montażu, potwierdzeń przeglądów i informacji o regulacji instalacji. Podczas oględzin sprawdziłbym również rozruch na benzynie, moment przełączenia na gaz oraz pracę silnika pod obciążeniem.
Serwis, części i koszty użytkowania
KGM oferuje konstrukcję prostszą niż wiele hybryd plug-in, ale sieć serwisowa jest mniejsza niż w przypadku najpopularniejszych marek europejskich i japońskich. Dla właściciela oznacza to konieczność sprawdzenia, jak daleko znajduje się autoryzowany serwis i jak wygląda dostępność części w jego regionie.
Przy zakupie auta na gwarancji zachowałbym wszystkie faktury i wpisy serwisowe. W przypadku samochodu używanego zapytałbym sprzedającego, czy wykonywano aktualizacje oprogramowania oraz jakie elementy były wymieniane. Drobne trzaski plastików czy problemy z multimediami nie muszą oznaczać poważnej awarii, ale ich usunięcie może wymagać kilku wizyt.
W codziennym budżecie największą pozycją będzie paliwo. Przy przebiegu 20 tys. km rocznie i spalaniu 11 l/100 km samochód zużyje około 2200 litrów benzyny. Dlatego kierowca pokonujący dużo kilometrów powinien policzyć całkowity koszt użytkowania przed zakupem, a nie tylko ratę lub cenę auta.
Hybryda ogranicza wydatki w mieście, ale ma bardziej złożony układ napędowy. Przy używanym egzemplarzu sprawdziłbym stan baterii trakcyjnej, historię błędów i działanie przejścia między napędem elektrycznym a spalinowym. Sama deklaracja niskiego spalania nie zastępuje diagnostyki.
Czy KGM Torres jest dobrym wyborem na rynku wtórnym
W mojej ocenie to ciekawa propozycja dla osoby, która potrzebuje dużego, przestronnego SUV-a z bogatym wyposażeniem, ale nie chce kupować kolejnego popularnego modelu z tej samej grupy marek. Największe zalety to komfort, ogromny bagażnik, możliwość wyboru 4x4 i korzystna relacja wymiarów do ceny.
Trzeba jednak zaakceptować wyższe spalanie benzynowej wersji, miękkie prowadzenie oraz mniej rozbudowaną sieć serwisową. Nie kupowałbym najtańszego egzemplarza bez dokładnej historii tylko dlatego, że wygląda na okazję. Lepiej dopłacić za sprawdzony samochód z udokumentowanym serwisem niż później szukać części i diagnozować elektronikę na własną rękę.
Najrozsądniejszy wybór zależy od stylu jazdy. Benzyna z automatem pasuje do tras i holowania, 4x4 przyda się na śniegu oraz drogach gruntowych, a hybryda będzie najbardziej logiczna dla kierowcy jeżdżącego często po mieście. W każdej wersji jazda próbna i niezależna kontrola przed zakupem są ważniejsze niż sama nazwa na klapie.